Polski akcent
 Oceń wpis
   

Aktualizacja, godz. 16.48:  A jednak! Doczekaliśmy się Polaków na podium! Brawa dla kulomiota Tomasza Majewskiego za złoty medal i dla szpadzistów za srebro!

----------

 

W domu wisielca nie rozmawia się o sznurze, a w wiosce olimpijskiej - o medalach. Przynajmniej nie chcą o nich rozmawiać polscy zawodnicy i trenerzy. Dziennikarze i kibice - wręcz przeciwnie. Przy śniadaniu, obiedzie, w autobusie i w metrze, gdy tylko spotka się Polaka, zaraz zaczyna się rozmowa o szansach, medalach i o tym, że Otylia Jędrzejczak była już o włos.

Medali nie ma i w wiosce olimpijskiej rośnie presja. Wszyscy chcą się dowiedzieć, czy i kiedy się uda. Zawodnicy trzymani są pod kloszem przez swoich trenerów. Mają myśleć o tym, by dać z siebie wszystko i osiągnąć jak najlepszy wynik. Pod szczególną ochroną są ci, którzy mogą jeszcze wygrać, nasze szanse medalowe: Anna Jesień, Marek Plawgo i Monika Pyrek.

Paweł Jesień, trener i mąż płotkarki Anny mówi, że zawsze przed takimi zawodami dziennikarze pytają żonę o to samo: „Czy zdobędzie pani złoty medal?”  Zawodnicy nie wiedzą, jak na to pytanie odpowiadać. „Tak, oczywiście. Postaram się” – zapewniają.

Jan Widera, trener płotkarza Marka Plawgo dodaje, że ograniczyli kontakty z dziennikarzami, bo nadmuchiwanie balona oczekiwań nie wpływa dobrze na żadnego zawodnika. Wiadomo, że nikt nie jest w stanie zagwarantować zwycięstwa.

Cel jest prosty – tłumaczy trener Widera – na igrzyskach zawodnik musi pobiec w granicach swojego rekordu życiowego. To będzie oznaczało, że trener i zawodnik rzetelnie wykonali swoje zadanie. A czy ten wynik da medal, to zależy od osiągnięć rywali.  

W piątek Marek Plawgo wystartuje po raz pierwszy w eliminacjach, w poniedziałek, miejmy nadzieję, w finale.

 

Tuż przed Igrzyskami Olimpijskimi magazyn Time zrobił ranking 100 największych gwiazd obecnych w Pekinie. Wśród tej setki jest tylko dwoje Polaków. Na miejscu 40. jest Adam Korol (nazywany przez Time'a „synem wioseł”) - jeden z zawodników cudownej czwórki wioślarskiej, która od trzech lat nie przegrała żadnego wyścigu. Dwadzieścia pięć oczek niżej uplasowała się Otylia Jędrzejczak, która tym razem wróci z igrzysk bez medalu. Trzeba to uczciwie powiedzieć: nie jesteśmy żadną potęgą sportową. Być może nasze oczekiwania są zbyt wysokie.

Cztery lata temu przywieźliśmy z Aten tylko 10 medali. Zapytałem wtedy Henryka Urbasia, obecnego attache prasowego Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej, dlaczego wypadliśmy tam tak słabo. Odparł, że powinniśmy się cieszyć, bo nie wiadomo, czy w Pekinie ten wynik uda się powtórzyć.

W trakcie igrzysk chińska prasa poświęciła polskim olimpijczykom tylko jeden tekst. Profesor Jennifer Finney Boyland zastanawia się w nim nad sensownością wprowadzenia testów badających płeć zawodników. W artykule opisuje przypadek Stelli Walsh (u nas bardziej znanej jako Stanisława Walasiewiczówna), najszybszej kobiety świata, która okazała się być obojnakiem. To jedyny polski akcent w chińskiej prasie.

Cezary Łazarewicz

Komentarze (0)
Trudna sztuka wygrywania Wreszcie przełom!

Komentarze

Najnowsze wpisy
2008-08-24 22:45 Grobowa cisza
2008-08-24 15:24 Olimpijski bilans
2008-08-22 17:30 Abstrakcja i rzeczywistość
2008-08-21 17:37 Za Wielkim Murem
2008-08-21 16:46 Czarna data
Najnowsze komentarze
2011-05-21 20:01
biznesforum24h:
Olimpijski bilans
Witam Z przyjemnością muszę stwierdzić ze informacje na Pańskim Blogu są jak najbardziej[...]
2011-03-21 20:39
aep:
Grobowa cisza
Tam gdzie w grę wchodzi duża kasa, krzyczą tylko fanatycy, reszta szuka możliwości zarabiania[...]
2010-01-12 22:48
http://wynikidot.pl:
Grobowa cisza
Jak widac chinczycy doskonale sie organizuja we wlasnym panstwie
2009-12-03 06:38
ugg sale :
Czarna data
UGG boots ,ugg discount ,ugg boots sale,ugg cardy ugg store ,ugg boots online,ugg[...]
2009-11-28 09:07
aion:
Grobowa cisza
www.aion4gold.com
Archiwum
Rok 2008