Pod Ptasim Gniazdem leje się pot
 Oceń wpis
   

Bardzo mi żal tych wszystkich ludzi, którzy godzinami muszą biegać po gorącej płycie boiska Ptasiego Gniazda. Upał 40 stopni. Po wyjściu z klimatyzowanego hotelu, tak jak w saunie, bucha w twarz gorące powietrze. A oni stoją w pełnym słońcu, biegają, skaczą i krzyczą na całe gardła. Pod Ptasim Gniazdem leje się pot. Wszystko po to, by za pięć dni rzucić świat na kolana.

Przed Ptasim Gniazdem. Fot. Cezary Łazarewicz

Yin Xianfeng, szef redakcji polskiej Chińskiego Radia Międzynarodowego, powiedział mi, że pozostała już tylko do spełnienia ostatnia obietnica dana przez Chińczyków światu. Obietnicą tą jest otwarcie Igrzysk, którego będzie największe i najpiękniejsze ze wszystkich dotychczasowych. By świat pamiętał Pekin przez długie lata.

Yin Xianfeng, szef redakcji polskiej Chińskiego Radia Międzynarodowego. Fot. Cezary Łazarewicz

Efekt świeżości i zaskoczenia popsuli Koreańczycy, gdy wyemitowali nagranie wideo z przygotowań. Incydent urósł do rangi głównej informacji. Wywołał oburzenie. Bo przecież 50 minutowa ceremonia otwarcia jest najściślej chronioną informacją. Akredytowani fotografowie nie mogą robić żadnych zdjęć pod karą utraty akredytacji. Więcej, w biurze prasowym już ogłoszono, że nawet w trakcie jej oficjalnego trwania nie będzie można wnieść na stadion ani kamery, ani aparatu, ani nawet telefonu, którym będzie można zrobić zdjęcie. Ceremonia otwarcia będzie ściśle reglamentowana i nawet wszyscy akredytowani dziennikarze nie będą mogli tam wejść.

Wczoraj byłem po raz pierwszy zobaczyć z bliska Ptasie Gniazdo. Robi wrażenie. To tak, jakby między Wilanowem a Konstancinem wybudować kilka stadionów, hal, pływalnię, hotele i centra prasowe; łąki pokryć granitem, stalą i szkłem. I otoczyć to wszystko wieżowcami, luksusowymi hotelami i czteropasmowymi obwodnicami.

Na teren olimpijski wejść już mogą tylko wolontariusze, zawodnicy i akredytowani dziennikarze. A brama stadionu przypomina warowną twierdzę, sprzed której żołnierze i ochroniarze przepędzają zbyt wścibskich. To jest ta chwila, gdy chińska tajemnica na moment wymknęła się spod kontroli.

Wolontariusze - zawsze pomocni. Fot. Cezary Łazarewicz

Widziałem setki spoconych ludzi wypruwających sobie żyły na płycie boiska. Wolontariusze mówią, że zaszczyt ten spotkał tylko najlepszych.

Cezary Łazarewicz

Komentarze (0)
Bohater musi dać radę Beczka prochu

Komentarze

Najnowsze wpisy
2008-08-24 22:45 Grobowa cisza
2008-08-24 15:24 Olimpijski bilans
2008-08-22 17:30 Abstrakcja i rzeczywistość
2008-08-21 17:37 Za Wielkim Murem
2008-08-21 16:46 Czarna data
Najnowsze komentarze
2011-05-21 20:01
biznesforum24h:
Olimpijski bilans
Witam Z przyjemnością muszę stwierdzić ze informacje na Pańskim Blogu są jak najbardziej[...]
2011-03-21 20:39
aep:
Grobowa cisza
Tam gdzie w grę wchodzi duża kasa, krzyczą tylko fanatycy, reszta szuka możliwości zarabiania[...]
2010-01-12 22:48
http://wynikidot.pl:
Grobowa cisza
Jak widac chinczycy doskonale sie organizuja we wlasnym panstwie
2009-12-03 06:38
ugg sale :
Czarna data
UGG boots ,ugg discount ,ugg boots sale,ugg cardy ugg store ,ugg boots online,ugg[...]
2009-11-28 09:07
aion:
Grobowa cisza
www.aion4gold.com
Archiwum
Rok 2008