Wychodząc z cienia
 Oceń wpis
   

Na szczęście odległości między obiektami sportowymi są niewielkie. W ciągu jednego wieczoru zdążyłem dwukrotnie zobaczyć Polaków stających na podium. Dzięki Tomaszowi Majewskiemu w Ptasim Gnieździe zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego. Gdy nasz złoty medalista stanął przed dziennikarzami, z rozbrajającym uśmiechem powiedział: - Głupio było, że nic na tym koncie medalowym nam nie przybywa. Teraz mamy dwa medale i czuję, że lepiej się to potoczy.

Majewski wcale faworytem nie był. Marzył o piątym miejscu. Mieli przecież wygrać Amerykanie: Reese Hoffa, Adam Nelson. To miało być święto w USA - trzech zawodników w finale. Cały turniej był transmitowany na żywo, by Ameryka mogła oglądać swoje wielkie zwycięstwo. - Presja była tak duża, że się zagotowali – powiedział o swoich rywalach Majewski.

To trzecie z kolei igrzyska, w których amerykańscy kulomioci zostali pozbawieni złota. - Bardzo się cieszę, że to właśnie mnie udało się tę passę podtrzymać – mówił zaraz po zejściu z podium Majewski.

Już rano czuć było, że medal wisi w powietrzu. Tomasz Majewski awansował do wieczornego finału z najlepszym wynikiem. A potem było tylko lepiej. 21 metrów 51 centymetrów, które rzucił w czwartej próbie, wystarczyło do zdobycia złota.

- Wiedziałem, że stać mnie na dobry wynik. Tylko musiałem do tego dojrzeć
– powiedział Majewski. - Eliminacje upewniły mnie, ze jestem dobrze przygotowany.

Zanim zawodnik, który zdobył złoto, zacznie się cieszyć ze swojego sukcesu, musi przejść dziennikarską ścieżkę zdrowia. Najpierw udziela wywiadu dla TVP, potem oblega go gromada dziennikarzy z kamerami i mikrofonami (pierwszeństwo mają media elektroniczne). Potem chciałaby mistrza przepytać  telewizja chińska. Kiedy sportowiec dochodzi do dziennikarzy prasowych, ma chyba poczucie, że wszystko już powiedział. Tymczasem Majewski nadal się uśmiecha i żartuje. Twierdzi, że zawsze jest "na luzie". Nawet teraz, ze złotym krążkiem na szyi.
 
Po dokonaniach Tomasza Majewskiego straciła na aktualności moja poprzednia notka. Chińskie media już nas zauważyły. Agencja Prasowa Xinhua pisze: "Polski kulomiot zdobywa pierwszy medal w lekkiej atletyce". Więcej relacji jutro, gdy kupię lokalne gazety.

Aktualizacja 16 sierpnia:  W Pekinie jest 10 rano. China Daily  pisze o Majewskim tak: "Polak bierze najlepszą pozycję. Czarny koń Tomasz Majewski, tak jak przed laty Władysław Komar, dał Polsce złoto w pierwszej lekkoatletycznej konkurencji w Pekinie. Majewski w czwartej próbie pobił swój życiowy rekord  i w imponującym stylu zdobył złoto z wynikiem 21.51 m. Komar był jedynym dotąd  Polakiem, który wygrał tę dyscyplinę na olimpiadzie w Monachium w 1972 roku. Amerykanie, którzy wcześniej mówili, że chcą zdobyć wszystkie trzy medale, skończyli konkurencję na dalszych pozycjach". 

Bardzo miło się robi, gdy piszą o nas w chińskiej prasie. Mam nadzieję, ze to dopiero początek.

Cezary Łazarewicz

 

 

Komentarze (2)
Wreszcie przełom! Czas rozliczeń
Najnowsze wpisy
2008-08-24 22:45 Grobowa cisza
2008-08-24 15:24 Olimpijski bilans
2008-08-22 17:30 Abstrakcja i rzeczywistość
2008-08-21 17:37 Za Wielkim Murem
2008-08-21 16:46 Czarna data
Najnowsze komentarze
2011-05-21 20:01
biznesforum24h:
Olimpijski bilans
Witam Z przyjemnością muszę stwierdzić ze informacje na Pańskim Blogu są jak najbardziej[...]
2011-03-21 20:39
aep:
Grobowa cisza
Tam gdzie w grę wchodzi duża kasa, krzyczą tylko fanatycy, reszta szuka możliwości zarabiania[...]
2010-01-12 22:48
http://wynikidot.pl:
Grobowa cisza
Jak widac chinczycy doskonale sie organizuja we wlasnym panstwie
2009-12-03 06:38
ugg sale :
Czarna data
UGG boots ,ugg discount ,ugg boots sale,ugg cardy ugg store ,ugg boots online,ugg[...]
2009-11-28 09:07
aion:
Grobowa cisza
www.aion4gold.com
Archiwum
Rok 2008